Kim jesteś, czym się zajmujesz?
Zaczynałam w nieruchomościach i przez kilka lat byłam po tej „drugiej stronie” tzn. w projektach, dokumentach i uzgodnieniach.
Dziś pracuję jako Key Account Manager w branży IT, ale nadal bardzo blisko budownictwa i deweloperki. Rozmawiam z ludźmi, którzy mierzą się nie tylko z tymi samymi wyzwaniami, które sama kiedyś widziałam od środka, ale też z nowymi wynikającymi z regulacji i zmieniających się wymogów prawnych, dlatego staram się być na bieżąco z branżą.
Można powiedzieć, że zawodowo poszłam dalej, ale sercem nadal jestem w branży, od której wszystko się zaczęło.
Jak zaczęła się Twoja droga w szeroko rozumianym budownictwie/architekturze?
Szczerze mówiąc trochę przypadkiem - od pracy administracyjnej. Z czasem weszłam głębiej w projekty, współpracę z urzędami, projektantami, wykonawcami. Pamiętam momenty, kiedy jedna decyzja potrafiła zatrzymać cały proces na tygodnie. Potem przyszło zarządzanie zespołem i kilka inwestycji jednocześnie i wtedy dopiero zobaczyłam, jak bardzo to jest złożony świat.
To doświadczenie „od kuchni” mocno mnie ukształtowało.
Jakie były największe wyzwania, z jakimi się spotkałaś?
Chyba najbardziej to, że wszystko jest ze sobą powiązane, a jednocześnie rozproszone. Dokumenty, ustalenia, decyzje, ludzie. Każdy ma swój fragment układanki. Pamiętam sytuacje, gdzie szukanie jednej informacji zajmowało więcej czasu niż jej faktyczne wykorzystanie. Szczególnie przy kilku projektach jednocześnie, rozproszonych po całej Polsce, gdzie każdy region miał swoje wymagania, a do tego dochodził zespół i wiele zależności, naprawdę było co robić. Do tego presja czasu i odpowiedzialność za inwestycje.
Dziś z perspektywy widzę, że największym wyzwaniem był brak jednego „wspólnego obrazu”.
Jak oceniasz aktualną sytuację w branży budowlanej/architektonicznej/projektowej?
Mam wrażenie, że branża jest dziś w takim ciekawym momencie przejściowym. Z jednej strony mamy tę bardzo „przyziemną” rzeczywistość – koszty, optymalizacje, materiały, dobre współprace, sprawdzonych podwykonawców czy tempo działania urzędów.
Z drugiej strony coraz mocniej pojawiają się tematy związane z porządkowaniem informacji i podejściem do pracy w bardziej uporządkowany sposób.
Widać, że „tak jak było” zaczyna być dla wielu firm niewystarczające.
W rozmowach widzę, że firmy już coś wdrażają, testują, szukają, ale często są to rozwiązania, które nie do końca rozumieją specyfikę tej branży.
I wtedy zamiast ułatwiać, potrafią trochę komplikować codzienną pracę
Jakie trendy i technologie według Ciebie zmienią budownictwo w najbliższych latach?
Patrząc już trochę z innej perspektywy niż kiedyś, bo jednak wyszłam z „butów” Project Managera, to pytanie traktuję dziś bardziej przez pryzmat rozmów, które prowadzę na co dzień. Coraz więcej osób chce mieć porządek w informacjach, lepszą komunikację i przewidywalność w projektach. Widać, że zaczyna się myślenie: „jak możemy działać spokojniej i bardziej przewidywalnie?”. Może wydawać się to oczywiste, ale z mojego doświadczenia wiem, że w praktyce wcale tak nie jest. Wiele firm wciąż funkcjonuje w starych schematach, nie dostrzegając, ile czasu i energii tracą. Dla mnie największa zmiana to gotowość do spojrzenia na swoje procesy inaczej niż do tej pory.
Technologia jest narzędziem, ale prawdziwa wartość pojawia się, gdy ludzie chcą zmienić sposób myślenia i pracować w bardziej uporządkowany sposób.
Jakie wyzwania widzisz dla rozwoju budownictwa?
Dużym wyzwaniem są przyzwyczajenia. Jeśli coś działało latami, trudno to zmienić, nawet jeśli już nie funkcjonuje najlepiej. Tak jak wspomniałam - rozmawiam z osobami reprezentującymi firmy budowlane, deweloperskie i generalnego wykonawstwa. Widać, że część firm korzysta z różnych narzędzi cyfrowych, ale często nie są one dopasowane do specyfiki branży. Dodatkowo regulacje i zmieniające się wymogi prawne stale zmieniają „grę”, co wymaga od firm elastyczności i otwartości.
Jako Develogic od 15 lat obserwujemy te procesy i rozwijamy nasze rozwiązanie, ulepszając je na podstawie doświadczeń naszych klientów, tak aby realnie odpowiadało na codzienne potrzeby branży. Zarówno w biurze, jak i na budowie.
Czy masz mentora/mentorkę lub inną osobę, która miała duży wpływ na Twoją karierę?
Przez długi czas nie nazywałam tego w ten sposób, ale z perspektywy widzę, że była to moja pierwsza przełożona. Byłyśmy w podobnym wieku, a ona była bardzo wymagająca. Wtedy odbierałam to raczej jako minus i nasze relacje nie były łatwe. Dopiero po czasie zrozumiałam, jak dużo mi to dało. To był taki „motor napędowy”, który sprawił, że zaczęłam chcieć więcej, żeby najpierw sprostać oczekiwaniom, a potem już dla samej siebie.
GDYBYŚ MOGŁA ZMIENIĆ JEDNĄ RZECZ W BRANŻY - CO BY TO BYŁO?
Większą otwartość na rozmowę. Nie od razu na zmianę czy wdrożenia, ale po prostu na zatrzymanie się i spojrzenie z boku na to, jak dziś działamy. Czasem jedna rozmowa potrafi otworzyć zupełnie inne spojrzenie. I to często wystarczy, żeby coś zaczęło się zmieniać.
Na co jesteś obecnie biznesowo otwarta?
Na rozmowy, bez presji, z osobami z branży, które chcą podzielić się wyzwaniami, doświadczeniami i codziennymi praktykami, a przy okazji sprawdzić możliwości cyfryzacji swoich procesów. To właśnie w takich rozmowach powstają najlepsze wnioski, inspiracje i realne pomysły na usprawnienia. Dopiero z czasem odkryłam w LinkedIn ogromny potencjał. Teraz rozbudowuję swoją sieć o osoby z branży, żeby być na bieżąco z tym, co dzieje się w budownictwie i deweloperce.
Dzięki LinkedIn mogliśmy również się spotkać i porozmawiać. Cały czas mam słabość do tej branży, lubię też zagłębiać się w ciekawostki i monitorować nowości. Warto śledzić nasz profil, bo cyklicznie organizujemy spotkania w różnych regionach Polski, zapraszając różne osoby z branży – to świetna okazja do networkingu.
Kilka lat temu, będąc w środku branży, nawet nie wiedziałam, że istnieją rozwiązania, które mogą realnie ułatwić tę pracę. Dziś widzę, że część firm już z nich korzysta, część próbuje, a część nadal nie ma tej świadomości. I to jest chyba naturalne.
Dlatego dla mnie najważniejsze jest jedno – żeby nie zamykać się na nowe tylko dlatego, że do czegoś jesteśmy przyzwyczajeni. Bo czasem naprawdę można pracować po prostu… spokojniej.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.