Networking w budownictwie   

05 października 2026

Katarzyna Rendak - Dyrektorka Handlowa, P.A. NOVA S.A.

Kim jesteś i jak zaczęła się Twoja droga w szeroko rozumianym budownictwie/architekturze?

Nazywam sie Katarzyna Rendak i jestem dyrektorką handlową w firmie P.A. NOVA S.A.

A jak zaczęłą się droga ? Nie mogę powiedzieć, że od dziecka marzyłam o budownictwie. Chociaż paradoksalnie budownictwo było obok mnie od początku. Mój tata był wykonawcą sieci i przyłączy, więc jako dziecko spędziłam z nim trochę czasu na budowach.

Kiedy przyszedł moment wyboru studiów, bardzo ważne było dla mnie coś zupełnie niezwiązanego z karierą - chciałam zostać w rodzinnym Rzeszowie, żeby być blisko mamy i móc się nią opiekować. Wybrałam więc studia inżynierskie i tak zaczęła się moja zawodowa droga w tej branży.

Do PANOVA trafiłam natomiast wiele lat później dzięki człowiekowi, którego znam od dawna. Połączyła nas fascynacja automatyzacją i usprawnianiem pracy. W moim świecie był to m.in. REVIT MEP i projektowanie instalacji w 3D, a Bogusław od lat żyje automatyzacją i optymalizacją procesów. Z pozoru dwa różne światy, a jednak wspólny sposób myślenia. I tak nasze zawodowe drogi spotkały się w PANOVA S.A. Dzisiaj widzę, że moja droga do budownictwa nie była jedną zaplanowaną decyzją. Była serią ludzi, okoliczności i wyborów, które z czasem zaczęły układać się w bardzo logiczną całość.

 

Jaka sytuacja zawodowa nauczyła Cię najwięcej?

Najwięcej nauczyły mnie chyba sytuacje, w których przekonałam się, że bycie sobą zawodowo nie zawsze jest wygodne — ani dla nas, ani dla otoczenia. Już na studiach zdarzało mi się słyszeć, mniej lub bardziej wprost, że kobieta niekoniecznie pasuje do technicznego świata. Że inżynieria wymaga przecież wyobraźni przestrzennej, a „kobiety jej nie mają”. Później pojawiło się kolejne zderzenie: kobieta może być empatyczna, otwarta i troszczyć się o innych, ale kiedy jednocześnie ma własne zdanie, chce zarządzać, podejmować decyzje i mówi wprost — nie dla każdego jest to wygodne połączenie. Przez lata uczyłam się więc nie tylko budownictwa.

Uczyłam się ufać sobie. Były momenty, w których za szczerość i prawdomówność spotykała mnie krytyka. I chyba właśnie one nauczyły mnie najwięcej: można bardzo długo zastanawiać się, co należało powiedzieć inaczej, komu się naraziliśmy i czy nie lepiej było milczeć.

Dzisiaj coraz częściej zamiast pytać siebie: „A jeśli się mylę?”, zadaję sobie drugie pytanie: „A jeśli jednak mam rację?” Nie oznacza to, że zawsze ją mam. Oznacza, że nauczyłam się nie oddawać innym prawa do decydowania za mnie.

 

 

Gdybyś miała opisać dzisiejszą branżę trzema słowami, jakie by one były i dlaczego?

BUDOWNICTWO TO LUDZIE

 

Jakie technologie lub zmiany Twoim zdaniem najbardziej wpłyną na budownictwo/architekturę lub proces budowlany w ciągu najbliższych 5–10 lat?

BIM, automatyzacja, AI, cyfrowe bliźniaki i przede wszystkim coraz lepsze wykorzystywanie danych. Sama wywodzę się ze świata projektowania instalacji w REVIT MEP, więc od dawna fascynuje mnie możliwość przenoszenia części problemów z placu budowy do świata cyfrowego — tam, gdzie ich rozwiązanie jest zwykle szybsze i tańsze.

Myślę jednak, że największą zmianą nie będzie jedno konkretne narzędzie. Będzie nią integracja całego procesu. Projektowanie, koszt, harmonogram, wykonawstwo, eksploatacja - im mniej będą funkcjonowały jako oddzielne wyspy, tym lepiej będziemy budować.

Technologia powinna pomagać nam widzieć cały proces, a nie tylko swój fragment stad cieszę się, że trafiłam na PANOVA która cały ten proces ma w jednym biurze :)

 

 

Co dzisiaj najbardziej wpływa na podejmowanie decyzji w Twojej pracy? Cena, jakość, czas, zaufanie czy jeszcze coś innego?

 

Czy masz mentora/rkę lub inną osobę, która miała duży wpływ na Twoją karierę ?

Kiedyś powiedziałabym, że tak. Dzisiaj odpowiem: nie mam jednego mentora. Zbieram coś od ludzi, których spotykam. Był moment, kiedy jednej osobie zaufałam bardzo mocno i chyba trochę uwierzyłam w filmową wersję mentoringu — że ktoś bardziej doświadczony widzi w Tobie potencjał, prowadzi Cię i chce, żebyś rosła.

Życie pokazało mi, że biznes bywa znacznie bardziej skomplikowany. I może dobrze, że tak się stało. Dzisiaj nie szukam już jednej osoby, która ma znać wszystkie odpowiedzi. Od jednej uczę się biznesu, od innej odwagi, od kolejnej technologii, a jeszcze ktoś przypomina mi, jak ważne są zwykła przyzwoitość i relacje. Najważniejszą zasadę dostałam jednak od mamy: „Traktuj ludzi tak, jak sama chciałabyś być traktowana”. Ja czasem, szczególnie po trudniejszych doświadczeniach, powtarzam sobie: „traktuj ludzi tak, jak oni traktują Ciebie”.

Tylko że… chyba jeszcze nie potrafię. 😉 I może dobrze. Wciąż bliżej mi do zasady mamy.

 

Jaki mit dotyczący budownictwa lub architektury chciałabyś raz na zawsze obalić? 

Że budownictwo to przede wszystkim beton, stal, projekty i liczby. Budownictwo jest przede wszystkim o ludziach. Możemy mieć świetny projekt, technologię i budżet, ale ostatecznie inwestor musi porozumieć się z projektantem, projektant z wykonawcą, wykonawca z podwykonawcami i producentami. Najwięcej problemów, które obserwuję, nie zawsze zaczyna się od technologii.

Często zaczynają się od tego, że ktoś czegoś nie powiedział, ktoś czegoś nie zrozumiał albo strony zbyt długo ze sobą nie rozmawiały.

 

 

Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz w branży, co by to było ?

Chciałabym, żebyśmy mniej energii poświęcali na szukanie winnych, a więcej na szukanie rozwiązań. Budownictwo jest skomplikowanym procesem. Są inwestorzy, projektanci, generalni wykonawcy, podwykonawcy, producenci, dostawcy. Przy takiej liczbie ludzi i zależności problemy będą się pojawiać. To jest nieuniknione.

Pytanie brzmi: co robimy, kiedy już się pojawią? Zamiast „czyja to wina?” chciałabym częściej słyszeć: „OK, mamy problem. Co możemy zrobić, żeby go rozwiązać?” Do tego dodałabym więcej szczerości.

Czasem powiedzenie odpowiednio wcześnie „nie wiem”, „nie zdążymy”, „to rozwiązanie nie zadziała” albo „musimy to przeliczyć jeszcze raz” może oszczędzić wszystkim ogromnych problemów później. I jeszcze jedno: cena jest ważna, ale najtańsze rozwiązanie na początku nie zawsze jest najtańszym rozwiązaniem w całym cyklu życia inwestycji. Chciałabym, żebyśmy częściej patrzyli właśnie w ten sposób.

 

Na co jesteś obecnie biznesowo otwarta? (nowa praca, współpraca, projekty, koncepcje)

Na ludzi. Na inwestorów z pomysłem, firmy z ciekawymi kompetencjami, technologie, które mogą uzupełnić nasze możliwości, i partnerstwa, których dzisiaj być może jeszcze nie potrafimy nazwać. W PANOVA możemy prowadzić inwestycję przez pełny proces, wierzę, że dobre projekty rodzą się wtedy, kiedy przy jednym stole spotykają się właściwi ludzie. W PANOVA ten proces prowadzimy od koncepcji po pozwolenie na użytkowanie przy jednym stole. Dużo rozmawiam, jeżdżę na spotkania i poznaję firmy z różnych światów.

Nie każda rozmowa musi jutro skończyć się kontraktem. Czasem poznajemy kogoś, kto zna kogoś. Czasem nasze kompetencje uzupełnią się za rok. Jeżeli widzisz przestrzeń, w której możemy zrobić coś razem - poznajmy się.

 

Co najbardziej pomaga, a co najbardziej przeszkadza we współpracy pomiędzy uczestnikami procesu inwestycyjnego ?

Najbardziej pomaga szczera rozmowa na początku. Czego oczekujemy? Jaki mamy budżet? Ile mamy czasu? Co jest dla nas najważniejsze? Gdzie możemy pójść na kompromis, a gdzie absolutnie nie?

Im wcześniej strony odpowiedzą sobie na te pytania, tym mniej później niedomówień. Najbardziej przeszkadza natomiast brak szczerości i sytuacja, w której każdy zaczyna bronić wyłącznie swojego fragmentu procesu. Wtedy zamiast jednego zespołu realizującego inwestycję mamy kilka stron próbujących przede wszystkim zabezpieczyć siebie.

A przecież wszyscy powinniśmy mieć jeden wspólny cel: dobrze zrealizowaną inwestycję w optymalnym czasie i kosztach :)

 

Gdyby przy tym stoliku siedziała cała branża budowlana – od inwestora i architekta po wykonawcę i producenta – co powiedziałabyś wszystkim w jednej minucie ?

Powiedziałabym: słuchajcie, zacznijmy ze sobą naprawdę rozmawiać. Powiedzmy sobie szczerze, czego oczekujemy, ile mamy pieniędzy, ile mamy czasu i co naprawdę jesteśmy w stanie zrobić. Inwestor niech powie, jaki ma budżet i czego potrzebuje.

Projektant — co jest możliwe.

Wykonawca — co jest realne do zbudowania w danym czasie i za dane pieniądze.

Producent — co może dostarczyć.

A jeśli ktoś widzi problem, niech powie o nim wtedy, kiedy można go jeszcze rozwiązać, a nie wtedy, kiedy trzeba już szukać winnego. Wtedy każdy od początku wie, na czym stoi. I jeszcze jedno — podpiszmy umowę. Prostą, zrozumiałą, najlepiej taką, którą wszystkie strony naprawdę przeczytają. 😉

Bardzo wierzę w relacje i zaufanie, ale jestem też inżynierem i wiem, że dobre ustalenia warto zapisać. Bo jak mawiam: „na gębę to tylko szminka”. 💄

Dziękuję  za wywiad -  paweł Dopierała

Dane kontaktowe:

Twoje zdanie/przekaz  całkowicie od siebie ...

Nasza historia

Bądźmy ciekawi ludzi. Przez lata myślałam, że w pracy najważniejsze będzie to, ile wiem. Dzisiaj coraz częściej przekonuję się, że równie ważne jest to, kogo potrafię wysłuchać, komu potrafię zaufać i kogo mogę posadzić przy jednym stole. Nie każda nowa znajomość musi prowadzić do biznesu. Nie każda rozmowa musi mieć cel sprzedażowy. Czasem poznajemy człowieka po prostu dlatego, że warto go poznać. A później okazuje się, że ktoś zna kogoś, ktoś ma rozwiązanie problemu, z którym mierzy się ktoś inny, albo dwie firmy posiadają kompetencje, które razem tworzą zupełnie nową możliwość. I chyba właśnie tego nauczyła mnie ta branża najbardziej: Budujemy obiekty, ale najpierw budujemy relacje. A dobre relacje, podobnie jak dobre inwestycje, potrzebują czasu, szczerości i solidnych fundamentów. PANOVA — Jeden partner. Pełny proces.

 

Katarzyna Rendak, k.rendak@panova.pl, 604475952

 

Co nas wyróżnia?


​​​​​​​

​​​​​​​

​​​​​​​

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.