Kim jesteś, czym się zajmujesz?
Nazywam się Łukasz Krawczyk i pełnię funkcję Kierownika ds. Inwestycji Przemysłowych w firmie Pekabex, gdzie reprezentuję obszar Generalnego Wykonawstwa. Moja codzienna praca to przede wszystkim pozyskiwanie nowych projektów i budowanie relacji biznesowych, które przekładają się na rozwój firmy. Z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa, a uprawnienia zawodowe posiadam od blisko 15 lat. Poza pracą jestem mężem i ojcem dwójki dzieci, a od kilku lat moją pasją są motocykle — dają mi przestrzeń, by złapać oddech i spojrzeć na wyzwania z innej perspektywy.
Jak zaczęła się Twoja droga w szeroko rozumianym budownictwie/architekturze?
Moja przygoda z budownictwem rozpoczęła się jeszcze w 2002 roku, kiedy jako nastolatek dorabiałem sobie na budowie podczas wakacji. To były pierwsze zetknięcia z praktyczną stroną pracy na placu budowy — jako betoniarz, murarz, zbrojarz czy cieśla — zanim zdecydowałem się formalnie kształcić w kierunku budownictwa. Te wczesne doświadczenia dały mi nie tylko praktyczną wiedzę, ale też pokorę i szacunek do ludzi ciężko pracujących na budowie. W trakcie i po studiach zdobywałem doświadczenie w różnych rolach, aż w 2012 roku objąłem stanowisko Project Managera, gdzie odpowiadałem za kompleksowy przebieg inwestycji. Szczególnie dobrze odnajduję się w projektach typu Design & Build — to środowisko, w którym mogę łączyć decyzje techniczne z efektywnym zarządzaniem kosztami i planowaniem
Jakie były największe wyzwania, z jakimi się spotkałeś?
Największym zawodowym wyzwaniem było dla mnie wejście w obszar pozyskiwania projektów, co nastąpiło w 2022 roku. Choć przez wiele lat nabywałem kompetencje przy realizacjach inwestycji w branżach takich jak automotive, spożywcza, farmaceutyczna czy chemiczna, okazało się, że to doświadczenie techniczne jest dziś ważne, ale nie wystarcza. Kluczowe stało się budowanie relacji, wiarygodności i poczucia bezpieczeństwa po drugiej stronie negocjacji. Przekonanie klienta, że decyzja o wyborze wykonawcy jest nie tylko bezpieczna, ale i strategicznie trafiona — to niejednokrotnie trudniejsze zadanie niż rozwiązanie problemu technicznego na budowie.
Jak oceniasz aktualną sytuację w branży budowlanej?
Sytuacja na rynku jest obecnie bardzo wymagająca. Według danych GUS z 2024 roku produkcja budowlano-montażowa w Polsce wykazuje wyraźne spowolnienie, co przekłada się na niższą liczbę nowych zamówień i opóźnienia we wprowadzaniu inwestycji w fazę realizacji. W takiej rzeczywistości liczba konkurujących firm wzrosła, co skutkuje długimi „wojnami cenowymi” i presją na marże.
W efekcie wiele projektów trudno jest zakontraktować przy akceptowalnych warunkach ekonomicznych. Jednocześnie brak stabilnych zamówień w dużych projektach infrastrukturalnych, jak drogi czy koleje, powoduje, że wykonawcy coraz częściej starają się znaleźć pracę po stronie kubaturowej, co dodatkowo napędza konkurencję.
Jakie trendy i technologie według Ciebie zmienią budownictwo w najbliższych latach?
Jednym z głównych trendów, który moim zdaniem będzie kształtował przyszłość budownictwa, jest prefabrykacja. Już teraz widzimy jej przewagę — zarówno w szybkości realizacji, jak i w standaryzacji jakości, a jej rola będzie coraz większa, zwłaszcza w projektach przemysłowych i wielkopowierzchniowych. Równie ważne są kwestie związane z ESG — prefabrykacja, dzięki mniejszej ilości odpadów i lepszej kontroli procesów, wpisuje się w te cele.
Nie można także pominąć roli narzędzi cyfrowych: BIM stał się standardem w planowaniu i koordynacji projektów, a technologie oparte na sztucznej inteligencji będą coraz bardziej wspierały analizę danych, optymalizację harmonogramów i skuteczne podejmowanie decyzji.
Jakie wyzwania widzisz dla rozwoju budownictwa?
Jednym z najbardziej palących problemów jest brak wystarczającej liczby wykwalifikowanych specjalistów. Z jednej strony prefabrykacja częściowo łagodzi ten problem, redukując potrzebę na tradycyjnych fachowców, z drugiej — obserwujemy, że młodsze pokolenia coraz częściej rezygnują z pracy w budownictwie, tłumacząc to wysokim poziomem odpowiedzialności i wymaganiami związanymi z podejmowaniem decyzji.
To zjawisko wymusza na nas zmianę podejścia do edukacji, szkoleń i warunków pracy w branży.
Dodatkowym wyzwaniem są długie procedury administracyjne, które znacząco wydłużają czas inwestycji, zwłaszcza w sektorze publicznym.
Czy masz Mentora/mentorkę lub inną osobę, która miała duży wpływ na Twoją karierę?
Z pełnym przekonaniem mogę wskazać Pana Jacka — kierownika budowy, którego poznałem jako nastolatek na pierwszej budowie, na której miałem okazję pracować. To właśnie on pokazał mi, jak wygląda profesjonalne podejście do pracy, jak odpowiadać za realizację i jak myśleć jak lider. Dzięki jego wsparciu zmieniły się moje plany zawodowe i nabrałem przekonania, że chcę budować karierę w tej branży. Jednak równie ważni byli dla mnie wszyscy, od których mogłem się uczyć przez kolejne lata — koleżanki i koledzy z projektów, mentorzy techniczni czy menedżerowie. Dzięki nim jestem dziś tam, gdzie jestem.
GDYBYŚ MÓGŁ ZMIENIĆ JEDNĄ RZECZ W BRANŻY - CO BY TO BYŁO?
Z perspektywy mojego obecnego stanowiska najbardziej brakuje mi większej świadomości po stronie inwestorów podejmujących decyzje. Zbyt często uczestniczę w postępowaniach, w których przegrywa nie doświadczenie, kompetencje czy transparentność, ale krótkoterminowe podejście oparte wyłącznie na cenie. A przecież dla wielu firm są to decyzje o fundamentalnym znaczeniu biznesowym, niosące konsekwencje na lata.
Chciałbym, aby wybór partnera do realizacji inwestycji był bardziej przemyślany i oparty na realnej wartości, jaką wnosi wykonawca, a nie tylko na liczbach w tabeli.
Na co jesteś obecnie biznesowo otwarty ?
Zawodowo czuję, że jestem dokładnie w miejscu, w którym chcę być, i realizuję zadania, które dają mi satysfakcję oraz realny wpływ na ich powodzenie. Nie szukam zmian, ale pozostaję otwarty na wartościowe współprace i projekty, w których kluczowe są uczciwość, transparentność i partnerskie podejście. Interesują mnie inicjatywy, w których mogę wykorzystać zarówno doświadczenie techniczne, jak i biznesowe, wspierając klientów w świadomym prowadzeniu inwestycji. Najważniejsze jest dla mnie to, aby współpraca miała sens długofalowy i była oparta na wzajemnym zaufaniu.
Czuję, że jestem dokładnie tam, gdzie chciałem być — robię to, co daje mi prawdziwą satysfakcję, a przy tym mogę realnie wpływać na rozwój projektów i branży. Każde doświadczenie, nawet te najtrudniejsze, uczyniło mnie lepszym profesjonalistą i nauczyło patrzeć szerzej na wyzwania, jakie niesie budownictwo.
Dlatego zachęcam młodsze pokolenia: nie bójcie się odpowiedzialności — w niej kryje się szansa na rozwój i prawdziwą wartość.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.