Kim jesteś, czym się zajmujesz?
Pełnię funkcję CEO firmy Frescon z siedzibą w Łodzi i jestem przewodniczącą regionalnych liderek na Europę w globalnej organizacji Women in BIM.
Jako specjalistka z branży BIM (Building Information Modelling / Management), wraz z moim zespołem wspieram klientów w całej Europie w cyfrowym zarządzaniu procesami budowlanymi.
Z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa ze specjalizacją w project management, a następnie ukończyłam studia Executive MBA w Dublinie.
Ale to nie dyplomy ukształtowały mnie najbardziej. Zanim zaczęłam kierować projektami, przez trzy lata pracowałam na budowie w Niemczech, na początku jako tynkarz, później jako kierownik budowy przez wiele lat.
To doświadczenie nauczyło mnie szacunku do ludzi, którzy naprawdę budują, i pokory wobec samego procesu. Pokazało mi, że za każdą kreską na projekcie stoją konkretne ręce, decyzje i odpowiedzialność.
Jak zaczęła się Twoja droga w szeroko rozumianym budownictwie/architekturze?
Można powiedzieć, że byłam skazana na budowlankę. 🙂
Oboje moich rodziców pracowało w branży budowlanej, a ja już jako mała dziewczynka miałam styczność z rysunkami technicznymi i projektami.
Swoją karierę w budownictwie zaczęłam bardzo wcześnie - mając 18 lat, jako tynkarz i sztukator na budowie w Niemczech.
Byłam jedyną dziewczyną wśród około 150 mężczyzn, młodszych i starszych. Nie zawsze było łatwo, ale to doświadczenie nauczyło mnie więcej, niż mogłabym się spodziewać.
Często wracam myślami do tamtego czasu, patrzę na niego jak na dar, który ukształtował mój sposób myślenia o pracy, projektach i ludziach. To właśnie z tamtych lat wyniosłam swoje praktyczne podejście do zarządzania projektami, świadomość procesu, dbanie o detal, sumienność w swojej pracy i ogromną wdzięczność za drogę, którą przeszłam.
Jakie były największe wyzwania, z jakimi się spotkałaś?
To bardzo trudne pytanie, bo takich momentów w moim życiu było wiele, a każdy z nich miał inny charakter i znaczenie. Myślę, że największym wyzwaniem był dla mnie okres intensywnego samorozwoju oraz pracy w różnych krajach - Polsce, Niemczech i Irlandii, gdzie 15–20 lat temu nikt nie mówił o możliwościach rozwoju w branży budowlanej, zwłaszcza jeśli zaczynało się od najniższego szczebla i było się imigrantem.
Równie wymagająca była droga związana z rozwojem Frescon – od trzyosobowego zespołu do firmy zatrudniającej kilkadziesiąt osób.
Wraz z rozwojem organizacji dojrzewałam też ja, ucząc się rzeczy, o których kiedyś nawet bym nie pomyślała. Najtrudniejsze chwile to z pewnością te, gdy rynek staje się niestabilny i trzeba podejmować decyzje w niepewnych warunkach, biorąc odpowiedzialność za ludzi, projekty i kierunek całej firmy
Jak oceniasz aktualną sytuację w branży budowlanej/architektonicznej/projektowej?
Sytuację w branży budowlanej oceniam głównie z perspektywy BIM, bo tym zajmuję się na co dzień. Technologia ta nie jest nowa, ale w każdym kraju rozwija się w swoim tempie - w Polsce obserwuję wiele podobieństw do tego, co działo się kilka lat temu w Irlandii. Różnice wynikają głównie ze struktury projektów, podziału odpowiedzialności i podejścia do współpracy. W krajach anglosaskich naturalne jest zlecanie części zadań wyspecjalizowanym podwykonawcom, podczas gdy w Polsce często wolimy wszystko robić wewnętrznie. Nie postrzegam tego jako słabości, raczej jako inny etap rozwoju rynku, który ma przed sobą ogromny potencjał.
Jakie trendy i technologie według Ciebie zmienią budownictwo w najbliższych latach?
BIM to nie trend, tylko rzeczywistość, która już teraz zmienia sposób, w jaki projektujemy i realizujemy inwestycje. Coraz więcej właścicieli firm, z którymi rozmawiam dostrzega potrzebę zatrudniania specjalistów BIM, zauważają korzyści płynące z dobrze zaprojektowanych procesów. Jednocześnie coraz większą rolę zaczyna odgrywać sztuczna inteligencja. Szczególnie w firmach projektowych i przy analizie danych. Uważam jednak, że minie jeszcze trochę czasu, zanim te technologie osiągną pełną dojrzałość. Nie można zapominać, że aby skutecznie wykorzystywać sztuczną inteligencję, potrzebne są przede wszystkim dobrze zdefiniowane procesy i klarowne struktury w firmie, a także solidnie zbudowana baza danych.
To samo w sobie w wielu organizacjach stanowi ogromne wyzwanie. Wraz z jej rozwojem rośnie też znaczenie cyberbezpieczeństwa i praw autorskich, które stanie się jednym z kluczowych obszarów w budownictwie.
Mimo to warto pamiętać, że nasza branża pozostaje w dużej mierze fizyczna, i żadna technologia nie zastąpi doświadczenia ludzi, którzy wykonują prace na budowie.
Jakie wyzwania widzisz dla rozwoju budownictwa?
Jak już mówiłam, BIM to nie trend, tylko rzeczywistość. Widzę ogromny potencjał polskiego rynku inżynierskiego, również poza granicami kraju. Mamy świetnych specjalistów i bardzo wysoki poziom techniczny. Wyzwanie polega na tym, że wielu polskich ekspertów, mimo że pracują już w technologii BIM, wciąż ma zbyt mało praktycznego doświadczenia projektowego w tym konkretnym obszarze, które pozwala właściwie ocenić, kiedy i jak zastosować tę technologię, aby przyniosła realną wartość.
Różnice w kosztach licencji i dostępności narzędzi także spowalniają tempo wdrożeń w Polsce. Mimo to wierzę, że polscy inżynierowie mają wszelkie kompetencje, by stać się ważnym zapleczem nie tylko na rynku krajowym, lecz także w całej Europie. Będzie to jednak możliwe tylko wtedy, gdy faktycznie wejść w tę technologię na szeroką skalę.
Czy masz mentora/mentorkę lub inną osobę, która miała duży wpływ na Twoją karierę?
Mam ogromne szczęście dzielić życie z cudownym człowiekiem, który nieustannie mnie inspiruje i pokazuje, co to znaczy być prawdziwym liderem. Nie powiem, że jestem w tym idealna, wciąż się tego uczę, każdego dnia.
Nie miałam nigdy swojego mentora ani mentorki, choć bardzo tego żałuję, bo wiem, jak wiele taka relacja potrafi dać. Wiedzy i inspiracji szukam więc także w książkach, rozmowach, podcastach, webinarach, i w ludziach, których spotykam na swojej drodze.
Najwięcej siły czerpię z relacji z bliskimi, z ludźmi, którzy nie muszą mieć wielkich firm ani spektakularnych sukcesów, ale żyją w zgodzie ze swoimi wartościami, mają pasję i autentyczne zaangażowanie w to, co robią. To właśnie oni inspirują mnie najbardziej.
GDYBYŚ MOGŁA ZMIENIĆ JEDNĄ RZECZ W BRANŻY - CO BY TO BYŁO?
Gdybym mogła zmienić jedną rzecz w branży, byłoby to podejście do współpracy między firmami. Chciałabym, żebyśmy częściej zakładali, że druga strona naprawdę daje z siebie to, co najlepsze, zamiast szukać winnych w momencie, gdy pojawia się problem. Wzajemny szacunek i zaufanie do doświadczenia oraz wiedzy partnerów potrafią zdziałać znacznie więcej niż jakiekolwiek procedury.
Bardzo chciałabym też, żeby w Polsce zaczęto bardziej doceniać wartość pracy i kompetencji, a nie tylko patrzeć na cenę. Bo gdy jakość i zaufanie staną się fundamentem współpracy, wszyscy na tym zyskamy, i branża, i ludzie, którzy ją tworzą.
Na co jesteś obecnie biznesowo otwarta?
Jestem osobą bardzo otwartą biznesowo, ciekawią mnie nowe projekty, współprace i koncepcje, które pozwalają łączyć różne perspektywy. Choć wiem, w jakim kierunku zmierzam, ogromnie cenię współpracę z innymi specjalistami, bo wierzę, że nawet jeśli działamy w podobnych obszarach, zawsze można tworzyć wspólną wartość.
Bliska jest mi koncepcja „expand the pie” - poszukiwania rozwiązań, które przynoszą korzyści wszystkim stronom, zamiast rywalizacji o większy udział. Ostatnio rozpoczęłam także pełnienie roli mentorki w Organizacji Women in BIM.
Widzę, jak ogromną wartość ma mentoring dla osób rozwijających się w branży i ile daje mi samej możliwość dzielenia się doświadczeniem, którego brakowało mi na początku kariery.
Otwórzmy się na współpracę i wzajemne zaufanie. Uwierzmy w dobre intencje drugiej strony - bo razem możemy osiągnąć znacznie więcej, niż każdy z nas osobno.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.