Kim jesteś, czym się zajmujesz?
Nazywam się Sylwia Luśniewska i od ponad 15 lat pracuję w branży budowlanej jako inżynier. Obecnie pełnię funkcję Inspektora Nadzoru Inwestorskiego i Biegłego Sądowego. Wcześniej jako kierownik budowy lub kierownik kontraktu, gdzie żartobliwie nazywana byłam „Panią Kierowniczką”, na co dzień mierzyłam się z nieprzewidywalnością placu budowy, który zawsze traktowałam jak żywy organizm.
Przez lata zdobywałam doświadczenie na różnorodnych inwestycjach, od projektów deweloperskich po najbardziej prestiżowe realizacje w kraju, takie jak Varso Tower, Kamienica Foksal, Fabryka Norblina czy Elektrownia Powiśle. Do dziś pamiętam słowa mojego pierwszego szefa, że jedyną pewną rzeczą na budowie jest zmiana i to przekonanie prowadzi mnie do dziś.
Wiem jedno - to zawód, którego nigdy nie zamieniłabym na żaden inny.
Jak zaczęła się Twoja droga w szeroko rozumianym budownictwie/architekturze?
Po rozpoczęciu studiów na Politechnice Warszawskiej moim głównym celem było rozpoczęcie pracy w branży budowlanej. Z sukcesem udało mi się pogodzić pracę na budowie oraz studia zaoczne co było nie lada wyzwaniem. Miałam to ogromne szczęście, że od samego początku ścieżki zawodowej moi szefowie, zarówno kobiety jak i mężczyźni, byli dla mnie prawdziwymi Mentorami. Chętnie dzielili się wiedzą i doświadczeniem oraz poświęcali swój czas. Ich otwartość pozwoliła mi rozwijać skrzydła. Dlatego dziś sama jestem mentorką i chętnie wpieram młodych inżynierów, bo wiem, że ma to ogromne znaczenie na początku kariery zawodowej. Wierzę, że mentoring to nie szkolenie – to relacja.
A relacja w budownictwie jest jak zbrojenie – niewidoczna z zewnątrz, ale trzyma konstrukcję.
Jakie były największe wyzwania, z jakimi się spotkałaś?
Budownictwo to nie tylko praca z betonem i stalą, to przede wszystkim praca z ludźmi.
Projekty trwają długo, wymagają elastyczności, współpracy stron i często szybkiego podejmowania decyzji. Mogę doskonale znać się na BIM, ale muszę też czytać Inwestora, negocjować z Wykonawcą czy zachować zimną krew w sytuacji wypadku. Dlatego największym wyzwaniem dla mnie jest obecnie pogodzenie interesów wszystkich stron procesu budowlanego, przy zachowaniu profesjonalizmu i wysokiego poziomu świadczonej usługi.
Jak oceniasz aktualną sytuację w branży budowlanej/architektonicznej/projektowej?
Obecnie pracuję w branży budowlanej przemysłu petrochemicznego. Jest to sektor bardziej odporny, ale z rosnącymi ryzykami.
W skali ogólnopolskiej myślę, że nowe inwestycje infrastrukturalne (modernizacja kolei, CPK, rządowy program rozwoju dróg ekspresowych i autostrad) i energetyczne (inwestycje w OZE, farmy wiatrowe, energetyka jądrowa, rozbudowa sieci energetycznych) przyczynią się do stabilnego wzrostu w branży. Z danych wynika, że Polska pozostaje największym placem budowy w Europie
Jakie trendy i technologie według Ciebie zmienią budownictwo w najbliższych latach?
Chciałabym zacząć bardziej wykorzystywać w swojej pracy technologię BIM. Digitalizacja budownictwa znacząco wpływa na jakość realizacji dużych projektów dzięki wielobranżowemu spojrzeniu na temat. Pełna parametryzacja obiektów i integracja projektantów z wykonawcami skracają ryzyka i koszty.
Głęboko wierzę i uwielbiam prefabrykację i modułowość. Posiada ona wszystkie cenne dla mnie aspekty: czas, ekonomia, jakość. Ostatni trend to budownictwo zrównoważone, czyli nacisk na niskoemisyjne materiały i optymalizację energetyczną. Ten obszar jest mi szczególnie bliski, gdyż obecnie zajmuję się tematem dekarbonizacji budownictwa.
Jakie wyzwania widzisz dla rozwoju budownictwa?
Myślę, że wyzwania regulacyjne i rosnące wymagania ESG. Branża budowlana, a w szczególności sektor produkcji materiałów budowlanych mierzy się z rosnącymi kosztami energii elektrycznej. Ceny surowców i materiałów wciąż wykazują duża zmienność, co utrudnia rzetelne kosztorysowanie i realizację kontraktów. W skali Europy cierpimy na niedobór wykwalifikowanej siły roboczej, stąd powinniśmy zwiększyć automatyzację i wdrażanie technologii AI oraz BIM jako wsparcia kontraktów.
I ostatni aspekt to nabywanie kompetencji miękkich przez inżynierów – nie tylko budownictwa.
Czy masz mentora/mentorkę lub inną osobę, która miała duży wpływ na Twoją karierę?
Moim największym mentorem był mój pierwszy przełożony. Zaczynałam swoją pracę w budownictwie w wieku 20 lat. Byłam bardzo młoda i nie wiedziałam nic o budowie oprócz tego, że mnie tam ciągnie. Bałam się tego świata, choć bardzo chciałam w nim być. To mój pierwszy szef i jego pracownicy pokazali mi wszystko – począwszy od narzędzi budowlanych po sposób prowadzenia samodzielnie budowy.
Będę im wdzięczna, że z cierpliwością odpowiadali na każde moje pytanie, dali mi bezpieczną przestrzeń do ich zadawania i zawsze mnie wspierali.
GDYBYŚ MOGŁA ZMIENIĆ JEDNĄ RZECZ W BRANŻY - CO BY TO BYŁO?
Gdybym mogła zmienić jedną rzecz w branży budowlanej wybrałabym radykalne uproszczenie i ujednolicenie procesów formalno‑prawnych. Bo dziś największym „hamulcem” nie jest technologia ani możliwości wykonawcze tylko skomplikowane, rozproszone i czasochłonne procedury, które opóźniają inwestycje, generują koszty i frustrują wszystkie strony: inwestorów, projektantów, wykonawców i urzędników.
W praktyce wygląda to tak, że zanim projekt „ruszy z ziemi”, ogrom energii idzie na jego formalne przygotowanie. To właśnie „tam” jest największy potencjał zmiany i najszybszego, najbardziej odczuwalnego efektu dla całej branży. Jedno ujednolicone, cyfrowe, szybkie okno inwestycyjne mogłoby przyspieszyć projekty o miesiące, a nawet lata.
Branża budowlana ma ogromny potencjał technologiczny i wykonawczy trzeba jej tylko usunąć „blokadę startu”.
Na co jesteś obecnie biznesowo otwarta?
Obecnie realizuje się zawodowo na wielu płaszczyznach co pozwala mi czuć satysfakcję, z miejsca, w którym jestem.
Zawsze jestem otwarta na nowe pomysły, nie tylko te biznesowe.
Mam w swojej głowie wiele planów, myślę, że czas je zweryfikuje.
Obecnie swój wolny czas, choć jest go bardzo mało, poświęcam na temat dekarbonizacji budownictwa i mentoring. Widzę, że ma on ogromną moc.
Budownictwo to nie tylko budowa, harmonogramy i kosztorysy.
To przede wszystkim ludzie, odwaga i odpowiedzialność. Budownictwo jest trudne, wymagające i nierzadko niewdzięczne. Ale jest też jedną z nielicznych branż, które zostawiają po sobie coś trwałego — coś, co służy ludziom przez dekady.
Dlatego: „Budujmy solidnie — nie tylko obiekty, ale i kulturę pracy.”
Bo to właśnie na niej stoi przyszłość całej branży.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.